Ostatnio zaczęłam eksperymentowac z włosami. Wybaczcie, wiem, że nie mam zdolności manualnych a moją fryzurę mogę nazwać "artystyczny" nieład :) Płaszcz to mój must have, kupiony niedawno. Ma cudowny, camelowy kolor. Bluzka "nietoperz" przewiązałam czarną wstążką w talii. Na włosach zawiązałam apaszkę mojej mamy, która ożywia cały zestaw. Naszyjink to prawdziwy vintage, owinięty wokół nadgarstka. Torba
z house'a i zamszowe baleriny. Oceńcie sami! :)
bag - house
blouse - japan style
coat - local shop
shoes - deichmann
bracelet - vintage
scarf - my mom








Troszkę się zawiodłam wchodząc na Twojego bloga. Myślałam, że jakiś spec od fotografii z Ciebie, spodziewałam się zdjęć jak z Vogue'a co najmniej, a tu no cóż... No nic, życzę powodzenia w blogosferze. Pozdrawiam;)
OdpowiedzUsuń" artystyczny" nieład wygląda genialnie!
OdpowiedzUsuńA.
ciekawy banner.
OdpowiedzUsuńpodoba mi się płaszcz